Podsumowanie 9.kolejki grupy D

fot. BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski

Dziewiątą kolejkę spotkań otworzyło starcie w Ostrowie Wielkopolskim, gdzie zaplecze BM Slam Stali podejmowało przed własną publicznością drużynę KS Hes BasketBall Wrocław. Gracze Hesu przerwali serię trzech kolejnych porażek, odnosząc zwycięstwo w Szkole Podstawowej nr 11, przy ulicy Batorego 89:84. Do przerwy wrocławski zespół prowadził różnicą czterech punktów, dzięki skutecznej grze Kacpra Kuty (dwie trójki plus dwa lay-upy). Po przerwie gracze z Ostrowa Wielkopolskiego przejęli inicjatywę w tym starciu – akcja dwa plus jeden Szymona Ryżka i trójka Krzysztofa Chmielarza dały najwyższe prowadzenie miejscowych na trzy minuty przed końcem trzeciej kwarty – 67:57. Wrocławska ekipa w końcówce odrobiła połowę strat, dzięki czemu po 30 minutach było 69:64 na korzyść Stali. W ostatniej części gospodarze utrzymywali przez dłuższy czas pięciopunktowe prowadzenie – dopiero pod sam koniec meczu podopieczni Grzegorza Krzaka zanotowali kluczową serię 10:0 za sprawą punktów Luki Malakhau (4/4 z osobistych plus lay-up), który był bohaterem całego starcia. Białoruski rozgrywający zanotował 23 punkty, 6 zbiórek i 6 asyst. Ponadto dwóch zawodników z wrocławskiego zespołu odnotowało double-double: Kacper Kuta – 15 punktów, 12 zbiórek i Mateusz Groń – 15 punktów, 11 zbiórek.

BM Slam Stal II Ostrów Wielkopolski – KS Hes BasketBall Wrocław 84:89 (25:29, 20:20, 24:15, 15:25)

fot. KS Sudety Jelenia Góra

Koszykarska hala w Jeleniej Górze nadal nie zdobyta – zawodnicy Sudetów pokonali w dobrym stylu wrocławską drużynę Röben 77:64. Miejscowi dość mocno weszli w konfrontacje, rzucając w premierowej odsłonie aż sześć trójek (po dwie Jakub Pawlak i Paweł Minciel). Jednak nie zraziło to wrocławskiej drużyny, która w drugiej kwarcie mocno postawiła się podopiecznym Rafała Niesobskiego – skuteczne akcje Macieja Kościuka (trójka plus półdystans) pomniejszyły po dwudziestu minutach różnicę do sześciu oczek na korzyść jeleniogórskiej ekipy (38:32). Po przerwie oba zespoły grały kosz za kosz – gospodarze w dalszym ciągu mieli kilkupunktową przewagę, która po upływie trzydziestu minut wynosiła pięć oczek. Decydująca okazała się ostatnia ćwiartka – w niej jeleniogórski team odnotował w ciągu dwóch i pół minuty serię 11:2 za sprawą oczek zdobytych przez Minciela. Jeleniogórska drużyna dowiozła ponad dziesięciopunktowe prowadzenie, które w ostatecznym rozrachunku dało zwycięstwo Sudetom nad wrocławską młodzieżą 77:64.

KS Sudety Jelenia Góra – Röben Gimbasket Wrocław 77:64 (28:13, 10:19, 15:16, 24:16)

fot. Tarnovia Basket Tarnowo Podgórne

Ekipa Tarnovii była bliska pokonania w hali OSiR zaplecza ekstraklasowego Śląska Wrocław – znakomity występ Kacpra Gordona (32 punkty, 8 zbiórek i 5 asyst) dał ósmą wygraną w grupie D, pokonując w wyjazdowym meczu przeciwników z Tarnowa Podgórnego 86:83.

Tarnovia Basket Tarnowo Podgórne – Exact System Śląsk II Wrocław 83:86 (17:17, 23:19, 24:25, 19:25)

fot. BC Swiss Krono Żary

Ekipa z Żarów zwycięska na własnym boisku – tym razem koszykarze Łukasza Rubczyńskiego bardzo pewnie zwyciężyli na własnym parkiecie, pokonując rywali z Nys 79:57. Decydująca okazała się trzecia odsłona wygrana przez miejscowych 23:10. Najlepiej dla ekipy z Żarów punktowali: Jakub Der (13 punktów) oraz Wojciech Dymiński (13 punktów i 7 zbiórek).

BC Swiss Krono Żary – AZS Basket Nysa 79:57 (20:17, 18:10, 23:10, 18:20)

fot. Ogniwo Piratesports Szczecin

Drugą dogrywkę w rozgrywkach II ligi koszykówki mężczyzn grupy D musieli przejść zawodnicy Ogniwa Piratesports Szczecin, podejmując we własnej hali Szczecińskiego Domu Sportu, KKS Tarnowskie Góry. Podopieczni Zbigniewa Majcherka po pierwszych dwudziestu minutach wygrywali różnicą siedmiu punktów, głównie za sprawą akcji z pomalowanego pola Karola Nowackiego. Po przerwie gracze z Tarnowskich Gór skutecznie grali w ataku, przez co odrobili dystans dzielący od gospodarzy – punkty Dawida Weissa (trójka i półdystans) oraz półdystans Adama Wiklina zmniejszył różnicę do stanu 70:68 dla Ogniwa po 30 minutach gry. W ostatniej części obie ekipy wymieniały się ciosami i na przemian wychodziły na prowadzenie – w samej końcówce szczecinianie ponownie objęli prowadzenie po celnym lay-upie i wykorzystanych osobistych przez Nowackiego. Kilka sekund później do dogrywki doprowadziła trójka Wiklina. W dodatkowych pięciu minutach szczecińska drużyna prowadziła 99:95 po celnym rzucie za trzy Salima Hamdaoui. Przyjezdni w kolejnych akcjach odnotowali pięć punktów z rzędu – trójka Macieja Balczerzaka i wykorzystane osobiste przez Mateusza Nikiela pozwoliły zawodnikom z Tarnowskich Gór objąć prowadzenie 100:99. Ostatnie słowo należało do szczecińskiej ekipy, a konkretniej do Nowackiego, który dorzucił cztery punkty z osobistych i spod obręczy. Tym samym gracze Ogniwa wygrali po dogrywce z KKS-em 103:100. Bohaterem spotkania został wspomniany wcześniej Karol Nowacki – 30 punktów, 10 asyst i 9 zbiórek. Wspomagał go Karol Pytyś, który zaliczył 21 punktów i miał 15 zbiórek

Ogniwo Piratesports Szczecin – KKS Tarnowskie Góry 103:100 (19:27, 29:14, 22:27, 23:25, d: 10:7)

fot. Dijo Polkąty Maximus Kąty Wrocławskie

Dziewiątą serię spotkań zakończona została w Kątach Wrocławskich – Dijo Polkąty zanotowały trzecią wygraną z rzędu, pokonując BC Obrę Kościan 93:84. Miejscowi zdecydowanie więcej zbierali piłek (45-32), a także mieli w znakomitej dyspozycji Grzegorza Kaczmarka – autor 30 punktów, 6 zbiórek i 5 asyst. Natomiast przyjezdni byli skuteczniejsi w szybszym ataku (37 oczek), lecz to nie wystarczyło na odniesienie zwycięstwa w hali Widowiskowo-Sportowej w Kącie Wrocławskim. Po stronie Kościan najlepiej punktował Dawid Gruszczyński, zahaczając w tym starciu o double-double (33 punkty i 11 zbiórek).

Dijo Polkąty Maximus Kąty Wrocławskie – BC Obra Kościan 93:84 (24:22, 15:15, 18:14, 36:33)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *