Oni byli najlepsi… w 21. Kolejce Grupy D

fot. Tarnovia Basket Tarnowo Podgórne

Derby Wielkopolski na sportowej arenie OSiR w Tarnowie Podgórnym rozpoczęły 21. serię gier w grupie D. Tarnovia Basket Tarnowo Podgórne walczyło z KS-em Kosz Pleszew. Starcie dwóch ekip, które w obecnej kampanii walczą o jak najlepsze miejsce po rundzie zasadniczej. Przez niemal całe spotkanie trwała dość zacięta walka – pleszewianie na cztery minuty przed końcową syreną prowadzili różnicą pięciu punktów. Celny dystans Pawła Mowlika (15 punktów, 4 zbiórki) i półdystans Seweryna Sroczyńskiego (27 punktów, w tym 11/13 za 2) dał remis. Ostatnie słowo należało tego dnia do Marcina Pawłuckiego (23 punkty), który dorzucił ważne punkty z półdystansu.

Tarnovia Basket Tarnowo Podgórne – KS Kosz Pleszew 71:72 (17:16, 18:21, 16:18, 20:17)

fot. Rafał Jakubowicz

Znakomity występ Szymona Ryżka (34 punkty i 7 zbiórek, 10/12 za 2) nie wystarczył zawodnikom BM Slam Stal II Ostrów Wielkopolski do zwycięstwa nad KKS-em Tarnowskie Góry. Gracze Radosława Kucińskiego pokonali miejscowych 92:88. W pierwszej połowie rywalizacji gospodarze osiągnęli sześciopunktowe prowadzenie (43:37) – oprócz dobrze dysponowanego tego dnia Ryżka, celnymi trójkami popisali się między innymi: Łukasz Wojciechowski (12 punktów, 6 zbiórek), Błażej Pawlik (11 punktów, 3/3 zza łuku) oraz Michał Główka (13 punktów, 4 asysty). W drugich dwudziestu minutach widzowie zebrani w Szkole Podstawowej nr 11 zobaczyli zaciętą walkę – celne trójki Macieja Balcerzaka i zdobyte oczka przez Michała Nikla (18 punktów, 11 zbiórek) zniwelowały stratę do rywali, by po trójce Grzegorza Zadęckiego objąć minimalne prowadzenie (60:59). Po dłuższej wymianie ciosów gospodarze ponownie byli z przodu za sprawą punktów Szymona Ryżka (72:68 po trzech częściach). Przez dłuższy okres ostatniej kwarty oba zespoły naprzemiennie wychodziły na minimalną przewagę. W decydujących momentach meczu w ekipie gości odpalił Dawid Weiss (18 punktów i 11 asyst), przechylając zwycięstwo na korzyść KKS-u. Oprócz niego dobre zawody zaliczył Adam Wilkin, notując 21 punktów i 8 zbiórek.

BM Slam Stal II Ostrów Wielkopolski – KKS Tarnowskie Góry 88:92 (23:19, 20:18, 29:31, 16:24)

fot. Basket Swiss Krono Żary

Bardzo twardy pojedynek obejrzeli widzowie w Szkole Podstawowej nr 11 przy ulicy Okrzei w Żarach. Koszykarze BC Swiss Krono zagrali z obecnym liderem tabeli – Exact Systems Śląsk II Wrocław. Lepsi w tym starciu okazali się gracze Tomasza Jankowskiego, którzy pokonali po dogrywce ekipę z województwa lubuskiego 85:77. Miejscowi w pewnym momencie prowadzili różnicą dziewięciu punktów, dzięki skutecznym rzutom Dawida Kołkowskiego (18 punktów z ławki rezerwowej) i Dariusza Kalinowskiego (12 punktów i 6 zbiórek). Jednak wrocławianie nie odpuszczali swoim rywalom – celne akcje spod kosza Kacpra Marchewki oraz punkty Kacpra Gordona (22 punkty, 7 asyst, 6 zbiórek) zmniejszyły deficyt do trzech punktów po 30 minutach. W ostatniej części gospodarze odskoczyli na siedem oczek, po dwóch celnych rzutach zza łuku Kacpra Mąkowskiego (71:64). Wrocławska ekipa zdołała zniwelować wszystkie straty – punkty Mateusza Kasińskiego (14 punktów i 13 zbiórek) i Igora Kozłowskiego (22 punkty i 6 zbiórek) dały dodatkowe emocje w dogrywce. W dodatkowym czasie gry więcej zimnej krwi zachowali przyjezdni, a zwłaszcza Kacper Gordon, punktując przeciwników z linii rzutów osobistych i spod obręczy. Tym samym wrocławska ekipa zabrała ze sobą cenne dwa punkty z żarskiej twierdzy, umacniając się na fotelu lidera.

BC Swiss Krono Żary – Exact Systems Śląsk II Wrocław 77:85 (19:16, 15:19, 22:18, 18:21, d: 3:11)

fot. Dijo Polkąty Maximus Kąty Wrocławskie

Drugi raz w obecnej kampanii zawodnicy Dijo Polkąty Maximus Kąty Wrocławskie pokonali wrocławską drużynę – KS Hes BasketBall. Podopieczni Jacka Kolisa zwyciężyli przed własną publicznością z przeciwnikami 87:77. Bardzo mocnym wsparciem dla zawodników z Kątów Wrocławskich okazał się Tomasz Giniewski, który zdobył dla gospodarzy 19 punktów i zebrał 7 piłek. 14 punktów i 5 zbiórek dołożył Grzegorz Kaczmarek. Miejscowi pod koniec trzeciej części prowadzili różnicą 20 punktów. Jednak w ostatniej odsłonie pozwolili wrocławianom rozszaleć się w ataku, zdobywając w niej 31 punktów. Ostatecznie wrocławskiej ekipie zabrakło skutecznych rzutów oraz sił. Najlepiej punktującym wrocławskiego Hesu był Luka Malakhau z dorobkiem 23 punktów i 6 zbiórek. 16 oczek dołożył Mateusz Groń.

Dijo Polkąty Maximus Kąty Wrocławskie – KS Hes BasketBall Wrocław 87:77 (24:17, 20:16, 20:13, 23:31)

fot. Ogniwo Piratesports Szczecin

Pasmo pięciu porażek z rzędu próbowali przerwać koszykarze AZS-u Basket Nysa. Do sportowej hali Nysa przyjechali w mocno okrojonym składzie gracze Ogniwa Piratesports Szczecin. Miejscowi rozpoczęli spotkanie z wysokiego „C” – trzy trójki Pawła Kopcińskiego (23 punkty, 7 asyst) dały akademikom z Nys po czterech minutach 13:0. Im dalej trwał bój, tym szczecinianie zaczęli lepiej się odnajdywać w ofensywie. Punkty zdobyte przez Michała Ostrowskiego (27 punktów, 9/15 za 2) i celne trafienia Karola Nowackiego (27 punktów, 21 zbiórek i 12 asyst) sprawiły, że szczecińska ekipa przegrywała po pierwszej połowie różnicą trzech punktów (38:35). Po przerwie koszykarze z Nys uzyskali dwucyfrową przewagę za sprawą skutecznych rzutów Marcela Kliniewskiego. W czwartej kwarcie szczecińscy zawodnicy zredukowali całkowicie różnicę do swoich przeciwników – dzięki półdystansom Karola Pytysia (27 punktów i 8 zbiórek) goście doprowadzili do dodatkowych pięciu minut. W niej po nyskiej stronie punktował z dystansu Michał Zygadło (21 punktów, 6 zbiórek i 4 asysty), po przeciwnej Karol Nowacki z Karolem Pytysiem. Gospodarze na 38 sekund prowadzili 86:84. W decydującym momencie celnym trafieniem z dystansu popisał się Hubert Pereira, a Nowacki dobił rywali dwoma celnymi osobistymi. Tym samym podopieczni Zbigniewa Majcherka odnieśli szóste zwycięstwo w tym sezonie, wygrywając z nyską drużyną 89:86.

AZS Basket Nysa – Ogniwo Piratesports Szczecin 86:89 (18:13, 20:22, 22:15, 14:24, d: 12:15)

fot. KS Sudety Jelenia Góra

Dwudziestą pierwszą serię zmagań zakończyło starcie na jeleniogórskim boisku przy ulicy Sudeckiej. Koszykarze KS Sudety Jelenia Góra zagrali z Basketem Club Obra Kościan. Kościanie wykorzystali nieobecność dwóch zawodników miejscowych – Pawła Minciela (kontuzja kolana) oraz Jarosława Wilusza (kontuzja łydki), pokonując jeleniogórską ekipę 99:86. Prym w przyjezdnym zespole wiedli Paweł Ciążkowski (17 punktów, 13 zbiórek i 8 asyst) wraz z Patrykiem Klimaszewskim (18 punktów, 7 asyst, 6 zbiórek, 5 przechwytów). Udany występ zanotował po raz kolejny Mateusz Kaczmarek (17 punktów i 6 zbiórek). Koszykarze Obry przez niemal całą konfrontację byli stroną dominującą i choć na początku ostatniej odsłony pozwolili zbliżyć się miejscowym na 8 oczek (68:76), to goście wyszli z tej batalii zwycięsko. Najlepszym strzelcem w ekipie Rafała Niesobskiego był Łukasz Niesobski – autor 20 punktów i 7 asyst. Po 12 oczek dołożyli Bartosz Jyż i Michał Kozak.

KS Sudety Jelenia Góra – BC Obra Kościan 86:99 (22:27, 18:23, 23:24, 24:25)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *