Oni byli najlepsi… w 22. Kolejce Grupy C

fot. Towarzystwo Sportowe Wisła Kraków

Pojedynek w krakowskiej hali głównej TS Wisła przy ulicy Reymonta otworzył 22. kolejkę meczy w grupie C. TS Wisła Platinum Kraków stoczył bój z graczami BS Polonia Bytom. Wiślanie kontynuują zwycięską serię – tym razem zawodnicy Piotra Piecucha pokonali na własnym boisku bytomian 102:81. Z kolei gracze Polonii w ostatnich czterech rywalizacjach, przeplatają zwycięstwa w domu z przegranymi na wyjeździe. Gospodarze przez całe spotkanie byli stroną dominującą, prowadząc po trzech kwartach różnicą 33 punktów. W ostatniej odsłonie przyjezdni rzucili krakowskim obrońcom 31 punktów, które już nie miało wpływu na wygraną Wisły. Michał Chrabota zdobył dla krakowskiego zespołu 22 punkty, a po 14 punktów dołożyli Jakub Żaczek (plus 6 zbiórek) oraz Rafał Zgłobicki (plus 6 asyst). Po stronie przyjezdnych blisko podwójnej zdobyczy był Emil Podkowiński (20 punktów i 9 zbiórek). 17 punktów dodał Łukasz Lewiński.

TS Wisła Platinum Kraków – BS Polonia Bytom 102:81 (33:21, 25:13, 25:16, 19:31)

fot. Krzysztof Laskowski

Zawodnicy KS Pogoń Ruda Śląska po raz drugi w sezonie pokonali MCKiS Jaworzno. Tym razem ekipa prowadzona przez Bogusława Mola zdeklasowała rywali 86:62. Jaworznianie pod koniec pierwszej części mieli czteropunktowe prowadzenie, dzięki punktom z półdystansu i dystansu Dawida Grochowskiego (16 oczek) i oczkom z pomalowanego pola Jacka Wróblewskiego (15 punktów, 8 zbiórek, 6 asyst). Od drugiej odsłony gracze Pogoni przegrupowali siły i przejęli pałeczkę nad tą rywalizacją. Znakomite trafienia Wojciecha Żurawskiego (18 punktów i 9 zbiórek) oraz Tomasza Stankali (25 punktów i 8 zbiórek) pozwoliło zawodnikom z Rudy Śląskiej wypracować szesnastopunktowe prowadzenie, którego już do końca batalii nie oddali.

KS Pogoń Ruda Śląska – MCKiS Jaworzno 86:62 (17:18, 30:13, 21:14, 18:17)

fot. KK UR Bozza Kraków

Bardzo ciekawe widowisko obejrzeli widzowie w krakowskim Studium Wychowania Fizycznego Uniwersytetu Rolniczego. Koszykarzom AZS-u Częstochowa bardzo zależało, aby zdobyć cenne punkty ważące o awansie do fazy play-off. Krakowianie zaś chcieli przerwać serię ośmiu przegranych meczy z rzędu. Górą okazali się zawodnicy Dariusza Szynkiela, pokonując krakowską ekipę 83:79. W premierowej odsłonie obie ekipy wymieniały się prowadzeniem, lecz to przyjezdni osiągnęli siedmiopunktową różnicę, za sprawą akcji spod obręczy Piotra Łucki (23 punkty, 9 zbiórek, 5 asyst, 11/12 za 2!). Krakowianie w drugiej odsłonie wyszli na czteropunktową przewagę (33:29) po celnych rzutach zza linii 6,75m Krzysztofa Kota (14 punktów, 5 zbiórek). Jednak częstochowianie wrócili na dobre tory – skuteczne rzuty Adriana Płaczka i Nikodema Kowalskiego (18 punktów, 8 zbiórek) dało do przerwy 47:40 na korzyść AZS-u. Przyjezdni na początku ostatniej części prowadzili różnicą 13 punktów, ale graczom KK UR udało się zejść do wyniku 79:76 na 2:41 sekund do końcowej syreny. Kowalski odpowiedział krakowianom akcją dwa plus jeden, która przypieczętowała ósme zwycięstwo w tegorocznym sezonie częstochowian. Najlepszym zawodnikiem wśród gospodarzy był Tomasz Palmowski – 17 punktów i 9 zbiórek.

KK UR Bozza Kraków – AZS Częstochowa 79:83 (20:27, 20:20, 18:22, 21:14)

fot. Kacper Loc

Gracze AZS-u PWSTE Jarosław nie przestają zaskakiwać w rozgrywkach grupowych. Podopieczni Tomasza Fortuny wygrali we własnej hali z MKS-em II Dąbrowa Górnicza 87:73. Jarosławianie zanotowali szóste zwycięstwo z rzędu, zaś dąbrowianie po raz siódmy w obecnej kampanii zeszli z parkietu jako pokonani. Kluczem do sukcesu jarosławian była druga i trzecia odsłona. Wówczas rozpędzony duet Artur Mikołajko (23 punkty i 18 zbiórek) oraz Cezary Gumiński (19 punktów, 7 zbiórek i 6 asyst) zdobyli w ciągu 20 minut 25 punktów. Dużym wsparciem dla zawodników AZS-u PWSTE były celne punkty Konrada Strzępka (14 punktów i 7 zbiórek), które znacząco podwyższyły przewagę miejscowych do 17 punktów po trzech częściach. Dąbrowianie byli zdecydowanie zdeklasowani w walce o zbiórki, wygraną przez gospodarzy 54-33, co ewidentnie przełożyło się na punkty drugiej szansy (17 punktów przy 18 zbiórkach w ofensywie jarosławskiej ekipy). Po stronie dąbrowian 28 punktów zdobył Paweł Jurczyński, trafiając 7 trójek na trzynaście oddanych prób z dystansu.

AZS PWSTE Jarosław – MKS II Dąbrowa Górnicza 87:73 (25:23, 26:17, 23:17, 13:16)

fot. MKKS Rybnik

W rybnickim Zespole Szkół Ekonomiczno–Usługowych góra okazali się katowiczanie. Ekipa AZS-u AWF Mickiewicz Romus Katowice bardzo pewnie zwyciężyła z MKKS-em Rybnik 85:64. W premierowej odsłonie goście narzucili wysokie tempo – dobre zagrania Karola Leszczyńskiego (17 punktów) dały na trzy minuty przed końcem pierwszej części dziewięciopunktowy dystans nad miejscowymi. Im dłużej trwała ta rywalizacja, tym przyjezdni budowali swoją przewagę, która do połowy wynosiła dwanaście punktów. Rybniczanie w trzeciej kwarcie walczyli bardzo twardo z katowickim zespołem, wygrywając tą część minimalnie 13:12. Po stronie gospodarzy najlepiej prezentował się Łukasz Ochodek (21 punktów, 12 zbiórek), lecz zabrakło wsparcia ze strony ławki rezerwowej. Po stronie gości dobre zawody zaliczył Mariusz Piotrkowski, notując 18 punktów i 8 zbiórek.

MKKS Rybnik – AZS AWF Mickiewicz Romus Katowice 64:85 (21:28, 14:19, 13:12, 16:26)

fot. KS AGH Kraków

Spotkanie w tarnowskiej hali sportowej imienia Shihana Wiesława Gwizda sfinalizowało tą serię gier. W środowy wieczór gracze AZS AGH Oknoplast Kraków zdeklasowali MUKS 1811 Unia Tarnów aż 140:53. Od początku do końcowej syreny stroną dyktującą warunki byli krakowscy koszykarze, którzy po pierwszej połowie prowadzili 55:35. Po przerwie przyjezdni narzucili zabójcze tempo – w trzeciej kwarcie zdobyli aż 47 punktów, dając miejscowym zdobyć jedynie 8 oczek. Ostatnia ćwiartka była kwintesencją całego meczu, w którym goście znakomicie spisywali się w ofensywie, zaś tarnowianie byli bezradni. 30 punktów w tym starciu zainkasował Sebastian Bożenko, zaś w tarnowskiej drużynie najlepiej zaprezentował się Jacek Sulowski – rzucający zdobył 15 punktów.

MUKS 1811 Unia Tarnów – AZS AGH Oknoplast Kraków 53:140 (19:31, 12:24, 8:47, 14:38)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *