Oni byli najlepsi… w 20. Kolejce Grupy A

FOT. WOJCIECH FIGURSKI / 058sport.pl

Styczniowa potyczka w Centralnym Ośrodku Sportowym Ośrodka Przygotowań Olimpijskich „Cetniewo” otworzyła 20.kolejkę spotkań w grupie A. Gracze SMS-u PZKosz Władysławowo zmierzyli się z drugim garniturem Trefla Sopot. Imponujący mecz w wykonaniu Szymona Zapały (23 punkty i 23 zbiórki) poprowadził władysławowian do zwycięstwa nad sopockimi rywalami 89:82. Obok 18-letniego środkowego, dobrze pod koszem spisywał się Kamil Małachowski, dokładając 21 oczek i 8 zbiórek (10/14 za 2). Gospodarze przez niemal całe spotkanie byli stroną dominującą, a różnica w pewnym momencie osiągnęła pułap 25 punktów, z którego sopocianie o mało co się wydostali. Skuteczne trafienia Piotra Lisa (26 punktów), Benjamina Didiera-Urbaniaka (14 punktów, 5 zbiórek) i Błażeja Kulikowskiego (14 oczek i 6 zbiórek) wyciągnęły sopocką ekipę na 22 sekundy przed końcową syreną na 85:82. Jednak to zawodnicy SMS-u trafili wszystkie cztery rzuty osobiste, z których przyjezdni się nie podnieśli.

SMS PZKosz Władysławowo – Trefl II Sopot 89:82 (25:12, 25:20, 25:23, 14:27)

fot. Asseco Arka Gdynia II

Zaciętą rywalizację obejrzeli widzowie w gdyńskiej hali sportowej Akademii Marynarki Wojennej. Zawodnicy Arki AMW II Gdynia walczyli z Devil Energy Politechnika Gdańska. Zawodnicy Milosa Mitrovicia pokonali gdańszczan 87:82. W drugiej części celne trafienia Grzegorza Kamińskiego (21 punktów, 8 zbiórek) i Mateusza Kaszowskiego (26 punktów, 6 asyst) dały 11-punktową zaliczkę gdynianom. Po gdańskiej stronie fantastycznie funkcjonował duet: Patryk Piszczatowski (19 punktów, 5 zbiórek, 5 przechwytów), Paweł Pawłowski – dzięki ich skutecznym akcjom przyjezdni prowadzili po dwudziestu minutach 45:43. W drugiej części oba zespoły wymieniały się prowadzeniem – w połowie ostatniej ćwiartki gdańska ekipa prowadziła 75:70 po trójce Pawłowskiego i lay-upie Piszczatowskiego. Druga połowa ostatniej części okazała się kluczowa dla losów pojedynku – skuteczne rzuty Kaszowskiego z dystansu i półdystansu przesądziły o końcowym rezultacie tego widowiska. – W końcówce zabrakło nam chłodnej głowy oraz brak wypracowanych pozycji, z których moglibyśmy oddać rzut. Chciałbym pogratulować chłopakom z Gdyni, zagrali bardzo dobre spotkanie i widać było, że zostawili serce na boisku – mówił po spotkaniu Patryk Piszczatowski.

Arka AMW II Gdynia – Devil Energy Politechnika Gdańska 87:82 (28:22, 15:23, 25:18, 19:19)

fot. MKKS Żak Koszalin

Fenomenalny występ w poznańskim CityZen Macieja Adamkiewicza (31 punktów i 23 zbiórki) zaprowadził koszykarzy MKKS-u Żak Koszalin do zwycięstwa nad Biofarm Basket II Poznań 81:69. Koszalinianie uciekli z wynikiem w połowie drugiej odsłony, gdy obok 30-letniego środkowego trafiał Marcin Zarzeczny (17 punktów). W trzeciej części poznaniacy wzięli sprawy w swoje ręce – Szymon Sobiech rzucił w tej kwarcie 15 punktów (27 punktów, 7 zbiórek w całej rywalizacji, ale również 5 strat), zmniejszając przewagę gości do trzech punktów. Zawodnicy MKKS-u w ostatniej ćwiartce powrócili do dwucyfrowej różnicy, z której miejscowi nie mogli już odpowiedzieć. Oprócz znakomitego Adamkiewicza, skutecznymi akcjami z dystansu popisał się Paweł Czubak. Koszalińska ekipa z bilansem 9 zwycięstw i 11 porażek nadal walczy o awans do fazy play-off.

Biofarm Basket II Poznań – MKKS Żak Koszalin 69:81 (12:22, 19:18, 22:16, 16:25)

fot. BNBA – Bydgoski Nurt Basketu Amatorskiego

Blisko pierwszego zwycięstwa w obecnej kampanii byli gracze Enea UTP Astoria Bydgoszcz. W sportowej hali Zespołu Szkół nr 7 minimalnie lepsi okazali się zawodnicy AZS-u UMK Toruń, wygrywając z bydgoszczanami 75:74. Najciekawiej zrobiło się w ostatniej części – bydgoszczanie na siedem minut przed końcową syreną prowadzili różnicą 10 oczek po punktach zdobytych przez Adama Frąckiewicza (22 punkty, 13 zbiórek). W tym czasie punkty spod kosza Mikołaja Ratajczaka (22 punkty, 16 zbiórek) oraz Jakuba Kondraciuka (22 punkty) pozwoliły torunianom zbliżyć się na oczko do miejscowych na minutę przed końcem batalii. Chwilę później Marcel Afeltowicz sfaulował Marcina Wieluńskiego, który wykorzystał obydwie próby z linii rzutów wolnych. Bydgoska ekipa miała jeszcze okazję do przechylenia szali zwycięstwa na swą stronę, lecz lay-up Frąckiewicza został zablokowany przez Ratajczaka. Torunianie wywieźli z bydgoskiego parkietu cenne dwa oczka, które dają na dwie kolejki przed końcem rundy zasadniczej w grupie A, ósmą lokatę.

Enea UTP Astoria Bydgoszcz – AZS UMK Toruń 74:75 (18:17, 21:16, 20:20, 15:22)

fot. Klub Koszykarski Decka Pelplin

W gnieźnieńskiej hali Widowiskowo-Sportowej nie było niespodzianki. Koszykarze Decki Pelplin po raz drugi w obecnym sezonie pokonali Sklep Polski MKK Gniezno, wygrywając na wyjeździe 91:71. Przyjezdni mieli sporą przewagę na desce (55:29), a także więcej dzielili się piłką (29 asyst). Z bardzo dobrej strony pokazał się Marcin Chudy, notując 22 punkty. Ponadto aż trzech zawodników z pelplińskiej drużyny zakończyło pojedynek z podwójną zdobyczą: Mateusz Itrich (13 punktów, 14 zbiórek), Filip Pruefer (13 punktów, 10 zbiórek) oraz Filip Stryjewski (12 punktów, 10 asyst). Rezultat tego starcia ustaliła premierowa odsłona, w której trafienia Itricha oraz Chudego dały 17-punktowe prowadzenie. Z czasem przewaga gości w połowie drugiej części urosła do 22 punktów. Gnieźnianie nie dali za wygraną – celne rzuty Emila Raua (12 oczek), Dariusza Wietrzyńskiego (12 punktów, 6 zbiórek) oraz Daniela Kotwasińskiego (25 punktów, 5 asyst) pozwoliły zmniejszyć dystans w połowie trzeciej kwarty do sześciu oczek, lecz to było wszystko co mogli zrobić.

Sklep Polski MKK Gniezno – Decka Pelplin 71:91 (10:27, 22:19, 22:26, 17:19)

fot. KSK Noteć Inowrocław

Piętnaste zwycięstwo w tegorocznej kampanii zanotowali koszykarze KSK Noteć Inowrocław. Zawodnicy Piotra Wiśniewskiego zwyciężyli w wyjazdowym meczu z MKS-em Sokół Międzychodu 90:73. Starcie w pierwszej połowie było bardzo zacięte. Obydwie ekipy wychodziły na miej więcej dziewięciopunktową zaliczkę, którą szybko traciły. Przełomowa okazała się trzecia kwarta, w której gracze z Inowrocławia wrzucili wyższy bieg w ofensywie – celne akcje Karola Michałka (13 punktów, 10 zbiórek), Michała Sadło (13 oczek) oraz Aleksandra Filipiaka (10 punktów, 6 zbiórek, 6 asyst) dały 22-punktową przewagę, którą do końca batalii utrzymali. Bardzo dobry mecz zaliczył Bartosz Muda, ustanawiając swój życiowy dorobek punktowy – 26 punktów, 5 zbiórek (10/14 za 2). Po stronie Sokoła 24 punkty i 4 zbiórki zdobył Łukasz Ulchurski. Kolejne 22 oczka dołożył Jakub Nowak, lecz gospodarze mieli dużo niższy procent skuteczności rzutów za 2 – 31% przy 64% zawodników Noteci.

MKS Sokół Międzychód – KSK Noteć Inowrocław 73:90 (26:22, 19:24, 5:26, 23:18)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *