Oni byli najlepsi… w 24. Kolejce Grupy C

fot. K.S. Pogoń Ruda Śląska

Pojedynek w sportowej hali MOSiR w Rudzie Śląskiej otworzył 24. serię meczy w grupie C. Gracze Pogoni Ruda Śląska skonfrontowali się z AZS-em AWF Mickiewicz Romus Katowice. Katowiczanie już po premierowej odsłonie osiągnęli 16-punktowe prowadzenie (39:23), które systematycznie powiększali. Ponadto przyjezdni mieli dużo wyższy wskaźnik celnych rzutów zza łuku – 18 celnych trójek na 36 prób (50%) przy 27% gospodarzy (4/15 za 3). Ośmiu zawodników z katowickiej ekipy zakończyło mecz z dorobkiem co najmniej 10 punktów. Najlepszym strzelcem w drużynie Mirosława Stawowskiego był Karol Leszczyński – 26 punktów (5/8 zza linii 6,75m). 18 oczek i 7 asyst dodał Łukasz Szczypka. Po stronie Pogoni najlepiej zagrali: Patryk Jeleń – 16 punktów, Wojciech Żurawski – 16 punktów, 13 zbiórek oraz Tomasz Stankala – 16 punktów i 7 zbiórek.

KS Pogoń Ruda Śląska – AZS AWF Mickiewicz Romus Katowice 97:123 (23:39, 26:33, 26:31, 22:20)

fot. Basket Hills Bielsko-Biała

Koszykarze Basketu Hills Bielsko-Biała w sobotnim wieczorze byli o krok od porażki, która skomplikowała sprawę o awans do fazy play-off. Miejscowi prowadzili w pierwszej części różnicą 11 punktów (17:6) po akcjach spod kosza Wojciecha Zuba (19 punktów) oraz Alberto Garity (23 punkty). Jednak krakowska ekipa odnalazła rytm w ofensywie – trafienia Tomasza Palmowskiego (14 punktów, 4 zbiórki, 4 asysty) i Radosława Skubińskiego (10 punktów, 6 zbiórek) przybliżyły gości na początku drugiej kwarty do stanu 26:25. Chwilę później, zawodnicy KK UR wyszli na ośmiopunktową przewagę po punktach Krzysztofa Kota (10 oczek) oraz dwóch rzutach z dystansu Adriana Warszawskiego (11 punktów, 7 zbiórek). Bielszczanie nie dali za wygraną i odrobili parę punktów – po celnym lay-upie Roberta Kozaczki (15 punktów, 8 zbiórek, 4 asyst), Basket Hills przegrywał 43:47. Po dłuższej przerwie obie ekipy na zmianę wychodziły na kilku punktową różnicę, która trwała już do końca spotkania. Na 1:43 sekund przed końcową syreną krakowianie prowadzili 86:83 po skutecznej akcji Palmowskiego, ale zespołowi z Bielska-Białej udało się odrobić straty i nawet wyjść na przód. Pięć oczek zdobytych przez Zuba (3/3 z wolnych plus lay-up) dało dwupunktowe prowadzenie gospodarzom. Ekipa przyjezdna miała szansę na przechylenie szali, lecz 2 z 3 rzutów osobistych przestrzelił Karol Siwak. Tym samym gracze grającego trenera Grzegorza Błotko pokonali KK UR Bozza Kraków 88:87 i nadal są w grze o fazę play-off.

Basket Hills Bielsko-Biała – KK UR Bozza Kraków 88:87 (26:20, 17:27, 25:26, 20:14)

fot. KS AGH Kraków

Dwudzieste zwycięstwo w obecnej kampanii i dziesiąte na własnym placu odnotowali gracze AZS-u AGH Oknoplast Kraków. Podopieczni szkoleniowca Wojciecha Bychawskiego pokonali BS Polonię Bytom 98:85. W pierwszych dziesięciu minutach bytomianie walczyli z krakowianami bardzo równo, po czym objęli siedmiopunktowe prowadzenie – celnymi trafieniami spod kosza popisali się Emil Podkowiński (29 punktów, 7 zbiórek) do spółki z Łukaszem Lewińskim. W drugiej kwarcie krakowianie przejęli kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami, zaliczając serię 14:2 po której zawodnicy AZS-u AGH prowadzili 32:27. Przez dłuższy okres trwania rywalizacji zespoły grały kosz za kosz do stanu 79:75 po 180 sekundach czwartej części. W następnym fragmencie krakowski team zanotował run 14:0, który dał bezpieczną przewagę kilkunastu punktów już do końca konfrontacji. Bytomski zespół trafili w całej batalii 2 z 10 prób zza łuku oraz 25 z 47 prób z linii rzutów osobistych. Wśród zwycięskiej drużyny najlepiej grał Kamil Wójciak, dając z ławki rezerwowej 19 punktów. 17 oczek (przy 100% skuteczności z gry) i 9 zbiórek dodał Tomasz Deja, a Iwan Wasyl wraz z Konradem Mamcarzykiem dołożyli po 16 punktów.

AZS AGH Oknoplast Kraków – BS Polonia Bytom 98:85 (19:25, 31:18, 24:23, 24:19)

fot. Wawelskie Smoki

Rywalizacja w krakowskiej hali przy ulicy Reymonta bez wielkiej historii. Koszykarze TS Wisła Platinum Kraków rozbili przed własną widownią MKS II Dąbrowa Górnicza 99:58. Wiślanie rozpoczęli spotkanie od wysokiego prowadzenia 18:7 w pierwszych pięciu minutach premierowej części, które z upływającym czasem starannie powiększali. Po stronie krakowskiej ekipy solidne zawody grał Wojciech Gorgoń (24 punkty, 6/7 za trzy). Ponadto dwóch zawodników Wisły zakończyło konfrontację ze zdobyczą double-double: Maciej Maj (14 punktów, 12 zbiórek) oraz Jakub Żaczek (13 punktów, 12 zbiórek). Po stronie dąbrowian najlepiej pokazał się Paweł Jurczyński (17 oczek, ale miał bardzo niski procent z gry – na 21 oddanych rzutów trafił zaledwie cztery).

TS Wisła Platinum Kraków – MKS II Dąbrowa Górnicza 99:58 (27:16, 26:16, 30:12, 16:14)

fot. MCKiS Jaworzno – koszykówka

Krok w stronę play-off zrobili na własnym boisku gracze AZS-u Częstochowa. W częstochowskiej hali MOSiR Polonia zawodnicy Dariusza Szynkiela zwyciężyli z MCKiS Jaworzno 84:77. Obie drużyny miały podobny procent skuteczności rzutów za dwa punkty – 59%. Przed końcem pierwszej połowy miejscowi osiągnęli 12-punktową przewagę za sprawą celnych trafień Piotra Łucki (18 punktów, 7 zbiórek), ale jaworznianie nie poddali się. Punkty zdobyte przez Dawida Grochowskiego (21 oczek, 6 zbiórek) oraz Sebastiana Dusiło (16 punktów, 11 zbiórek) pomniejszyły różnicę gospodarzy po pierwszej połowie do siedmiu oczek. Na początku trzeciej kwarty gracze MCKiS tracili do częstochowian jedynie dwa punkty, gdy dobrze nastawiony celownik rzutowy miał Michał Brzozowski (20 punktów). Zawodnicy AZS-u jeszcze raz odjechali przyjezdnej ekipie, notując run 13:2, który dał 13-punktową przewagę. W ostatniej ćwiartce rezultat wahał się w granicach 7-9 punktów, lecz ostatecznie częstochowianie zachowali więcej zimnej krwi. Przed graczami AZS Częstochowa dwa trudne starcia, które zadecydują o awansie do play-off: wyjazd do Dąbrowy Górniczej na starcie z MKS II (7 marca) oraz domowa walka z AZS-em AWF Mickiewicz Romus Katowice (18 marca). Zaś jaworznianie czeka dość ciężki pojedynek domowy z krakowskim AGH (7 marca) oraz wyjazd do Bielska-Białej (18 marca).

AZS Częstochowa – MCKiS Jaworzno 84:77 (23:18, 18:16, 19:17, 24:26)

fot. AZS Jarosław – sekcja koszykówki mężczyzn

23 punkty, 7 zbiórek i 7 asyst Cezarego Gumińskiego oraz double-double Artura Mikołajko (12 punktów, 13 zbiórek) okazały się nie wystarczające, aby koszykarze AZS-u PWSTE Jarosław pokonali przed własną publicznością MKKS Rybnik. Rybniczanie w niedzielny wieczór wygrali z jarosławianami 85:80, przerywając im serię sześciu zwycięstw pod rząd. Przełom nastąpił w trzeciej kwarcie, gdy dobry moment w ataku złapali: Krzysztof Zieliński (18 punktów, 11 zbiórek) wraz z Maciejem Stachowiczem (14 oczek, 5 asyst, ale również aż 7 strat) i Adamem Białdygą (11 punktów). Trzeci wymieniony zawodnik celnie rzucił zza łuku, dając 9-punktową zaliczkę w połowie czwartej kwarty. O korzystny rezultat dla miejscowych próbował walczyć Gumiński, lecz rybnicki zespół zachował chłodniejszą głowę i dowiózł pięciopunktową przewagę do końcowego gwizdka.

AZS PWSTE Jarosław – MKKS Rybnik 80:85 (23:24, 25:18, 13:25, 19:18)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *