Oni byli najlepsi… w 25. Kolejce Grupy C

fot. MKS Dąbrowa Górnicza – grupy młodzieżowe

Pojedynek w dąbrowskiej hali Widowiskowo-Sportowej „Centrum” otworzył przedostatnią kolejkę rundy zasadniczej grupy C. Koszykarze AZS-u Częstochowa zwyciężyli z MKS-em II Dąbrowa Górnicza 97:81. Częstochowianie przejęli inicjatywę w drugiej odsłonie – w ciągu sześciu minut zaliczyli serię 18:2 pozwalająca wyjść częstochowianom na 18-punktowe prowadzenie, którego nie oddali do końca starcia. Choć dąbrowianie na 2:00 przed końcem czwartej kwarty zbliżyli się na dziewięć oczek (79:88) do swoich rywali, to nie potrafili odwrócić losów spotkania. Bardzo dobrą dyspozycję dnia w częstochowskiej ekipie miał Piotr łucka, który był blisko podwójnej zdobyczy (29 punktów, 9 zbiórek, a także zaliczył 6 asyst). 18 punktów dodał dla przyjezdnych Dawid Józefowski. Po stronie MKS-u najlepiej punktującym graczem był Paweł Jurczyński – 22 oczka i 4 zbiórki oraz Dawid Boryka – 16 punktów, 8 zbiórek. Zawodnicy z Częstochowy aby awansować do fazy play-off muszą 18 marca pokonać przed własną publicznością AZS AWF Mickiewicz Romus Katowice.

MKS II Dąbrowa Górnicza – AZS Częstochowa 81:97 (24:23, 10:28, 28:27, 19:19)

fot. MKKS Rybnik

Bardzo defensywy obejrzeli rybniccy kibice w Zespole Szkół Ekonomiczno-Usługowych. Oba zespoły w pierwszej kwarcie mocno skupiły się na defensywie, stąd po 10 minutach na tablicy widniał remis 12:12. Zawodnicy z Rudy Śląskiej w następnej części o wiele lepiej prezentowali się w ofensywie – celne rzuty Mateusza Pawlika (17 punktów, 5 zbiórek, 5 przechwytów, ale również 5 strat) oraz między innymi Tomasza Stankali (12 punktów) wyprowadziły Pogoń na 13-punktowe prowadzenie, które trzymali do końca pierwszej połowy. Po przerwie przyjezdni uciekli graczom z Rybnika na 19-punktowy dystans, dzięki trójce Pawlika i oczkom zdobytym przez Wojciecha Żurawskiego (8 punktów, 16 zbiórek). Jednak rybniczanom udało się nadrobić wysoką stratę – celnymi trafieniami poczęstował rywali Łukasz Ochodek (15 punktów, 6 zbiórek), a zaraz po nim Tomasz Czajkowski (14 punktów, 9 zbiórek). Dwie celne trójki środkowego rybnickiej drużyny doprowadziły po 150 sekundach ostatniej ćwiartki do równowagi – 45:45. W kolejnych minutach rywalizacji miejscowi pokazali kawał niezłego basketu – akcje dwa plus jeden Andrzeja Mazura, Macieja Stachowicza oraz oczka z rzutów osobistych Igora Lewandowskiego dały gospodarzom 8-punktową zaliczkę na minutę przed końcem zawodów. Wydawało się, że gracze MKKS-u dopiszą do swojego konta ósme zwycięstwo. Tak się jednak nie stało. W decydującym fragmencie odpalił Paweł Mol. Po drugim niecelnym rzucie osobistym, koszykarze Pogoni zebrali piłkę w ataku, a Mol trafił ważny rzut zza łuku dający wygraną K.S. Pogoń Ruda Śląska 63:62.

MKKS Rybnik – KS Pogoń Ruda Śląska 62:63 (12:12, 8:21, 15:10, 27:20)

fot. Polonia Bytom

Gracze Basketu Hills Bielsko-Biała nadal liczą się w walce o fazę play-off. W sobotni wieczór w sportowej Hali na Skarpie podopieczni Grzegorza Błotko wygrali z BS Polonią Bytom 84:75. Oba zespoły w pierwszej połowie szły łeb w łeb do stanu 41:40 dla bytomian na 2:29 do końca drugiej kwarty. Celne trafienia Emila Podkowińskiego (10 oczek, 5 zbiórek) i Jakuba Kucharskiego (19 punktów, 6 zbiórek) dały 10-punktowe prowadzenie bytomianom do przerwy. Po zmianie stron gospodarze utrzymywali dwucyfrową zaliczkę, dając raz zejść graczom z Bielska-Białej do -6 po trzech celnych trójkach Roberta Kozaczki (29 punktów, 7 zbiórek). Po stronie bytomian swój dobry moment w grze wykorzystał Łukasz Lewiński (21 punktów, 6 zbiórek), dokładając punkty z dystansu oraz półdystansu. Po 30 minutach Polonia wygrywała 72:59. W finałowej odsłonie nastąpił nieoczekiwany zwrot akcji – Polonii w ciągu ostatnich ośmiu minut przestało cokolwiek wpadać do kosza, co bezwzględnie wykorzystali to bielszczanie. Skuteczne rzuty Grzegorza Szybowicza (11 punktów) oraz Wojciecha Zuba (30 punktów, 6 zbiórek, 6 asyst) sprawiły, że to zawodnicy Basketu Hills mogli dopisać dwa punkty do swojego konta. Przed bielszczanami ważne starcie, które zadecyduje o awansie do play-off – 18 marca zagrają u siebie z MCKiS Jaworzno.

BS Polonia Bytom – Basket Hills Bielsko-Biała 75:84 (23:21, 28:20, 21:18, 3:25)

fot. MCKiS Jaworzno – koszykówka

Blisko sprawienia sensacji przed własną publicznością byli gracze MCKiS Jaworzno. Jednak sobotni wieczór należał do zawodników AZS-u AGH Oknoplast Kraków, którzy wygrali w hali sportowej przy ulicy Inwalidów Wojennych 77:75. Oba zespoły uzyskały wysoką przewagę, którą szybko tracili – jaworznianie mieli dziewięciopunktowe prowadzenie na początku pierwszej kwarty, krakowianie zaś mieli 10-punktową nadwyżkę po dwóch minutach drugiej części oraz pod koniec tej ćwiartki. Do przerwy krakowianie prowadzili 43:37. Po dłuższej przerwie jaworznianie przejęli inicjatywę – akcja dwa plus jeden Sebastiana Dusiło (18 punktów, 17 zbiórek) oraz trójki Dawida Grochowskiego (25 punktów, 6 zbiórek) i Michała Brzozowskiego (16 punktów, 10 zbiórek) wyprowadziły zespół Przemysława Bilińskiego na 6-punktową przewagę (49:43). W późniejszym fragmencie rezultat oscylował w granicach 3-6 punktów, dając po trzech kwartach 58:54 na korzyść MCKiS-u.W ostatniej kwarcie obie ekipy grały kosz za kosz. Żadna z ekip nie chciała odpuścić walki o zwycięstwo, stąd na dwie minuty przed zakończeniem rywalizacji był remis 74:74. W decydującym momencie celnym lay-upem plus celnym rzutem wolnym z dwóch prób popisał się Tomasz Deja, dając 77:75 na korzyść AGH. Jaworznianie mieli trzy okazje do przechylenia szali na swoją stronę – najpierw z dystansu nie trafił Grochowski, a zaraz po nim Brzozowski. Ostatnią szansę miał ponownie Brzozowski, lecz nie trafił z półdystansu. Koszykarze MCKiS Jaworzno mają ostatnią szansę na zdobycie punktów – przed nimi ważny wyjazd do Bielska-Białej, który może przesądzić o dalszym losie w walce o awans do play-off.

MCKiS Jaworzno – AZS AGH Oknoplast Kraków 75:77 (23:27, 14:16, 21:11, 17:23)

fot. MUKS 1811 Tarnów

W krakowskim Studium Wychowania Fizycznego Uniwersytetu Rolniczego nie doszło do niespodzianki. Koszykarze KK UR Bozza Kraków pokonali bez większych trudności MUKS 1811 Unia Tarnów 95:62. Premierowa odsłona ustawiła rezultat już do końcowej syreny. W niej krakowianie zaaplikowali przeciwnikom 31 punktów, pozwalając tarnowianom zdobyć 18 oczek. Gracze MUKS-u mieli dużo niższy procent skuteczności rzutów za dwa punkty równy 49% przy 67%, a ponadto dość wyraźnie przegrali deskę (28:47). Wśród zwycięzców najlepiej pokazał się Tomasz Palmowski, zdobywając double-double (25 punktów, 15 zbiórek, a także miał 6 asyst). 20 oczek 6 zbiórek i 7 przechwytów dołożył Radosław Skubiński. Z kolei dla tarnowian najlepszy okazał się Jacek Sulowski, notując 19 punktów (6/16 z gry).

KK UR Bozza Kraków – MUKS 1811 Unia Tarnów 95:62 (31:18, 18:14, 24:15, 22:15)

fot. Wawelskie Smoki

Najbardziej wyczekiwany mecz w 25. kolejce grupy C odbył się w katowickiej, nowej hali Akademii Wychowania Fizycznego przy ulicy Mikołowskiej. Gracze AZS-u AWF Mickiewicz Romus Katowice podjęli na własnym obiekcie lidera tej grupy – TS Wisła Platinum Kraków. Przez dłuższy czas trwania rywalizacji to krakowianie byli stroną przeważającą. Doskonałe zawody rozgrywał Maciej Maj, notując w środowy wieczór podwójną zdobycz – 35 punktów i 13 zbiórek. Obok niego dobre spotkanie zagrał Jakub Żaczek, dokładając 13 oczek i 6 zbiórek. Krakowianie prowadzili po trzech częściach 75:58. Jednak w ostatniej kwarcie nastąpił „plot twist” – w niej tryb szaleńca włączył Wiktor Rajewicz (29 punktów, 4 zbiórki), który w kluczowych momentach trafił dwie trójki oraz wykorzystał większość rzutów osobistych (5/6 w IV ćwiartce). Obok Rajewicza włączył się Mariusz Piotrowski (21 punktów, 7 zbiórek) wraz z Łukaszem Kłaczkiem, dokładając swoje celne rzuty. Wygrana kwarta przez katowicką ekipę 37:15 dała zawodnikom Mirosława Stawowskiego siedemnaste zwycięstwo w obecnej kampanii, wygrywając w Wiślanami 95:90.

AZS AWF Mickiewicz Romus Katowice – TS Wisła Platinum Kraków 95:90 (17:23, 27:26, 14:26, 37:15)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *